![]()
|

Szanownych Państwa witamy serdecznie na naszej stronie internetowej. Inauguracja nastąpiła nieprzypadkowo w dniu 3 maja 2008 roku, ponieważ pod tą właśnie datą rozpoczął nasz Instytut działalność w 1992 roku, wprowadzając swą obecną nazwę. Można tu znaleźć interesujące materiały na bieżące tematy społeczne i kulturalne oraz rozszerzyć swe horyzonty myślowe w różnych dziedzinach życia. Żywo reagując na troski i radości współczesnych Australijczyków, jesteśmy gotowi dzielić się z otoczeniem doświadczeniami, które wynikają z tysiącletnich dziejów Polski. To może sprzyjać odgrywaniu opiniodawczej roli ku ogólnemu pożytkowi. Lata wojennych zmagań ze wspólnym wrogiem, jakim były “państwa osi”, stały się źródłem wzniosłych przykładów polsko-australijskiego braterstwa broni. Natomiast przypadki mało obiektywnego przedstawiania najnowszej historii europejskiej w tutejszych programach szkolnych i niektórych środkach masowego przekazu, stanowią wyzwanie do cierpliwego szerzenia informacji, opartej na źródłach archiwalnych, relacjach uczestników wydarzeń oraz miarodajnej literaturze historycznej, zwłaszcza w języku angielskim. Nasze grono wolontariuszy działa od ćwierćwiecza, a wkład Państwa stanowi zachętę do podejmowania nowych, ambitnych zadań. |


|
Jak
powstał Krzyż Zachodni?
Krzyż Zachodni zaprojektował entuzjasta heraldyki i falerystyki, Robert Szydlik. Przedtem opracowywał herby i inne symbole jednostek samorządu terytorialnego w Polsce. Był także projektantem medalu pamiątkowego, związanego z Janem Dobrogostem Krasińskim i Węgrowem dla Wicemarszałek Senatu, Marii Koc. Jest członkiem dwóch komisji eksperckich: heraldycznej przy MSWiA i numizmatycznej przy NBP. Wykonując zlecenie Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, kończy obecnie projekt medalu Pro Bono Poloniae na 100-lecie Niepodległości. Działa na polu samorządowym jako radny podwarszawskiego powiatu wołomińskiego. Wcześniej był przez wiele lat dziennikarzem i współpracownikiem agencji reklamowych.
Dr Waldemar Niemotko zwrócił się do Projektanta z szeregiem pytań: 1/ W jakich okolicznościach wyraził Pan gotowość zaprojektowania Krzyża Zachodniego? - Tak się składa, że współpracuję blisko z Senatorem Janem Żarynem, który jest historykiem i profesorem związanym z Uniwersytetem Kardynała Stefana Wyszyńskiego i Instytutem Pamięci Narodowej. W listopadzie 2016 r. Senator zapytał mnie, czy znam kogoś kto podjąłby się zaprojektowania odznaczenia państwowego. Wiedział bowiem, że projektuję herby i flagi, ale nie orientował się, że mam w swym dorobku też kilka odznak honorowych. Gdy naświetlił mi ideę Krzyża Zachodniego (za pomoc niesioną Polakom w latach 1939-1989 w świecie zachodnim, wcześniej został bowiem ustanowiony Krzyż Wschodni za pomoc Polakom na Kresach) zaproponowałem, że w ciągu dwóch tygodni przygotuję dwa projekty. Gdyby przypadły mu do gustu, mieliśmy kontynuować to dzieło, a jeśli nie, wówczas pomógłbym znaleźć innego autora. Na początku grudnia przesłałem Senatorowi Żarynowi projekt i już kilka godzin później otrzymałem informację, że wstępne ujęcie bardzo mu się podoba. Możemy jeszcze zastanowić się nad szczegółami, ale moja koncepcja jest żywa i niesie pożądaną treść. Równolegle prof. Jan Żaryn współtworzył w Senacie ustawę, która przeszła “ścieżkę legislacyjną” w obu izbach, a Prezydent Andrzej Duda podpisał 7 maja ustawę o ustanowieniu Krzyża Zachodniego i weszła ona w życie 18 listopada 2017 roku. W tym czasie zaczęła się też produkcja odznaczeń i każdy, kto zna potencjalnych beneficjentów Krzyża Zachodniego, może składać już wnioski o odznaczenie do Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Pozytywnie zaopiniowane wnioski, po weryfikacji w IPN, będzie kierował MSZ do Kancelarii Prezydenta. 2/ Z jakiego źródła inspiracji wywodził się wybór takiego, a nie innego desenia Krzyża Zachodniego? Jeśli ma Pan na myśli stronę kolorystyczną, to sięgnęliśmy po barwy narodowe, ale w wersji historycznej – biel (tu jako srebro) i czerwień w odcieniu karmazynu. Forma krzyża, często spotykana w medalach i odznaczeniach wyszła historycznie ze średniowiecznej tradycji, po części od zakonów rycerskich. Miecz i krzyż – obrona wiary, obrona ojczyzny. Te tradycje przenikają się, a ich widomym znakiem są właśnie współczesne odznaczenia. Na środku krzyża umieściliśmy okrągłą karmazynową tarczę z Orłem Białym (tu jest on metalowy – srebrny i oksydowany), którego głowę wieńczy zamknięta korona z krzyżem. To też nieprzypadkowy wybór. Sięgnęliśmy tu do herbu Rzeczypospolitej polskiego rządu emigracyjnego, wzór z 1956 r. Znajdujemy w nim odniesienie do koron wieńczących herby królów i państwa polskiego, gdzie zamknięta korona z krzyżem oznaczała pełną suwerenność – w myśl idei “nad nami tylko Bóg”, a zatem żadnego cesarza (ani cara).
3/ Jaki był stopień Pana osobistego zaangażowania przy Krzyżu Zachodnim, w porównaniu ze swymi innymi podobnymi pracami? Zależy, co rozumiemy pod pojęciem osobistego zaangażowania. Jeśli chodzi o więź emocjonalną z dziełem, to jest ona wprost proporcjonalna do rangi projektu. Jak mówiłem wcześniej, mam na koncie więcej prac heraldycznych i weksylologicznych (weksylologia jest nauką o flagach i sztandarach), około 40 projektów herbów i tyle samo flag, pieczęci, może nieco mniej sztandarów. Projektów „medali” (odznaczeń i odznak) mam mniej niż dziesięć. Krzyż Zachodni traktuję w swoim dorobku jako wielką przygodę i swego rodzaju nowe otwarcie. Wykonałem tę pracę bez honorarium i na dziś jest to projekt najbliższy memu sercu. Jeśli natomiast mówimy o swobodzie twórczej, to tu otrzymałem ideę bez jakichkolwiek wskazówek projektowych poza tą, by Krzyż Zachodni korespondował w jakimś stopniu z Krzyżem Wschodnim. Jest między nimi pewne podobieństwo: forma krzyża i uskoki na jego ramionach. Poza tym są już tylko różnice. 4/ W jakim zakresie praca nad Krzyżem Zachodnim wzbogaciła Pana osobowość? Mam przekonanie, że w stopniu poważnym! Każda tego rodzaju praca to wyzwanie i nauka. Zanim bowiem wezmę się za rysowanie, muszę najpierw przestudiować zagadnienie. Prześledzić wygląd „medali” o podobnych konotacjach w Polsce i Europie Zachodniej. Muszę zgromadzić materiał ikonograficzny zawierający symbole i symbolikę związaną tematycznie z projektem. Jeśli mogę posłużyć się przykładem, to na Krzyżu Wschodnim jest tarcza herbowa podzielona na trzy z Orłem Białym, Pogonią Litewską i Św. Michałem Archaniołem (patronem Rusi). Jest to odniesienie do domniemanej Rzeczpospolitej Trojga Narodów, która nigdy nie zaistniała jako samodzielny byt polityczny, choć istniała realnie, bo Rzeczpospolitą zamieszkiwały trzy narody. Tu sięgnięto po herb z czasów powstania styczniowego, który przypomina o łączności Polski z niejednorodnymi etnicznie Kresami. Idąc tym tropem i gromadząc materiały ikonograficzne dotyczące świata zachodniego w latach 1939-1989, trafiłem na znany mi herb rządu londyńskiego z 1956 r. Okazało się, że stał się on sercem naszego odznaczenia.
Ma Pan zapewne na myśli logo firm? Zdarzało mi się przyjmować takie zlecenia, ale nie dają mi one ani satysfakcji, ani honorariów porównywalnych z projektami heraldycznymi, weksylologicznymi i innymi, które odnoszą się do historii i tego, co z tej historii staramy się wydobyć, ocalić i przekazać – symbolicznie – dalej. W Polsce kultura graficzna, że tak to nazwę, nie jest jeszcze wysoko rozwinięta. Najczęściej logo firmy projektuje kolega, który ma jako takie pojęcie o grafice. Duże korporacje, gdy planują zmianę znaku graficznego, angażują częściej agencję reklamową, rzadziej “samotnego myśliwego”). 6/ Zaprojektowanie jakiego nowego medalu leżało by teraz w sferze Pana zainteresowań? Odpowiem zgodnie z prawdą, która dla Państwa czytelników może zabrzmieć przewrotnie: chciałbym zaprojektować specjalne odznaczenie dla... ambasadorów Polskości w świecie - działaczy polonijnych, ale też osób narodowości innej niż polska, którzy swoim zaangażowaniem zawodowym, społecznym lub politycznym budują dobrą markę Polski na świecie. Na ten pomysł wpadłem przy okazji projektowania Krzyża Zachodniego (KZ). To odznaczenie, podobnie jak Krzyż Wschodni (KW), jest skierowane do osób narodowości innej niż polska; a honorowane osoby dokonały na rzecz Polski i Polaków szlachetnych czynów w przeszłości (KW w latach 1917-1991; KZ w latach 1939-1989). W roku 1991 nie kończy się nasza historia. Liczę się z tym, że przy takiej inicjatywie mogłyby pojawić się zarzuty mnożenia odznaczeń, bo mamy przecież istniejące polskie odznaczenia państwowe - np. pięcioklasowy Order Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, które mogą być nadane takim osobom. Brakuje mi jednak takiego specjalnego odznaczenia, właśnie dla działaczy polonijnych oraz polityków, naukowców, twórców kultury, którzy swoją pracą i zaangażowaniem tworzą pozytywny wizerunek Polski bądź promują polski dorobek w różnych dziedzinach. Tak się składa, że mam okazje do spotkań z kilkorgiem senatorów utrzymującymi kontakt ze środowiskami polonijnymi.
7/ Gdyby dano Panu wolną rękę do poszukiwania w świecie współpracownika do następnego zadania medalierskiego, to kogo umieściłby Pan na pierwszym miejscu? Wydaje mi się, że projektanci tworzą swoje prace albo samodzielnie, albo dla agencji, która zgodnie z kontraktem staje się właścicielem praw do każdej pracy, którą stworzy jej pracownik. Jeśli pojawiają się tandemy projektanckie, to zwykle odbywa się to na zasadzie podziału: jeden dostarcza inspiracji, wiedzy historycznej, a drugi potrafi to przenieść na papier czy ekran komputera. Nie projektowałem w duecie, choć proponowałem kiedyś współpracę osobie, która ma wręcz encyklopedyczną wiedzę w tej dziedzinie. Spotkałem się z odmową, ale usłyszałem, że każdą moją pracę zawsze mogę podesłać do konsultacji i mogę liczyć zarówno na surową krytykę, jak i podpowiedzi. Osoba ta takim podejściem do kwestii, wzbudziła we mnie najwyższy szacunek. Odmówiła mi współpracy, aby pozostać niezależnym krytykiem! 8/ Dlaczego tłoczenie niektórych medali z motywem papieża Jana Pawła II odbywało się w Bułgarii, a nawet w Chinach? Niestety, prawa rynku dotykają każdej z dziedzin ekonomii. Zapewne niższe ceny spowodowały, że medale – zwłaszcza bite w dużych nakładach – przekazano do produkcji do krajów o tańszej sile roboczej. Te kwestie są mi obce o tyle, że nie mam raczej kontaktu z produkcyjną stroną moich projektów, choć w przypadku odznaczeń, także Krzyża Zachodniego, często jest w umowie zapisane, że mam służyć jako konsultant akceptujący próbne wzory. To jest jednak bardzo niewdzięczna rola. Przy Krzyżu Zachodnim pierwsze próby produkcyjne na tyle odbiegały od projektu, że przykrością było ich oglądanie i formułowanie uwag krytycznych.
9/ W jakich okolicznościach pojawiło się pojęcie falerystyki na oznaczenie utrwalonej już od czasów starożytnych tradycji sztuki medalierskiej (medallic art)? Te dwa pojęcia nie są tożsame. Falerystyka jako nauka zajmująca się medalami i odznaczeniami, wyszła z heraldyki, podobnie jak weksylologia. Są to nauki pomocnicze historii, które opisują poszczególne zagadnienia, natomiast medalierstwo to bardziej produkcja medali i numizmatów, także etapy pośrednie produkcji obejmujące np. tworzenie modeli gipsowych czy form odlewniczych. Upraszczając, to co falerysta (podobnie jak architekt) narysuje, to medalier (podobnie jak budowlaniec) musi fizycznie zrealizować. 10/ Heraldyka czy numizmatyka jest najbliższym kręgiem intelektualnych sprzymierzeńców falerystyki? Dokładnie tak. To nauki pokrewne, do których dołączyć można jeszcze sfragistykę / sygillografię (pieczęcie) i wspomnianą wcześniej weksylologię. Nauki te opisują rozwój, w ujęciu historycznym, symboliki państwowej, terytorialnej, kościelnej i osobistej lub rodowej. Symbole władców starożytnych, podobizny władców na monetach czy pieczęciach, symboliczne ujęcie siły państwa, bóstw przewodnich itd., wreszcie proporce bojowe czy totemy towarzyszące wojom, amulety - to początki. W średniowieczu pojawiły się herby w dzisiejszym rozumieniu, a później ordery, medale, odznaczenia. To zawiłe, ale bardzo ciekawe dzieje. Czynnikiem który łączy wszystkie te nauki, to właśnie symbol, który niezależnie od nośnika ma wyrażać wyższe idee. Ma czerpać z historii i przenosić w teraźniejszość oraz zachowywać dla przyszłości to, co w danej kulturze jest najbardziej wartościowe. Dlatego coraz więcej gmin w Polsce zwraca się do projektantów takich jak ja, by ustanowić własną symbolikę odnoszącą się do historii, „opowiadającą” tę historię w sposób symboliczny. Zmiany ustrojowe doprowadziły do sytuacji, w której właśnie gminy, także powiaty, sięgają po symbolikę, którą wcześniej miały tylko miasta, województwa czy staropolskie ziemie.
Dziękuję Panu za możność odbycia wspólnej przechadzki po kobiercu baśniowego wręcz świata graficznych ujęć symboliki, wprzęgniętych w służbę ubarwiania szarzyzny współczesnej uniformizacji i standaryzacji. Waldemar Niemotko (Prezes, Australian International Research Institute Incorporated, Sydney) |


|
Krzyż Zachodni
Senat
RP uchwalił
w dniu 7 kwietnia 2017 r. ustawę o ustanowieniu Krzyża
Zachodniego.
Dotychczas był nam znany Krzyż Wschodni. Na
czym polega różnica i komu może być
przyznany Krzyż Zachodni? Z pytaniami w
tym zakresie zwrócił się dr
Waldemar Niemotko do senatora
Jana Żaryna,
inicjatora tego nowego odznaczenia, a więc najbardziej kompetentnej
osoby:
4/ Jakie
da się snuć przypuszczenia co do
ogólnej ilości nominacji do Krzyża Zachodniego i jaka
proporcja może przypaść
na kandydatów z Australii?
|


|
Apel Muzeum
Historii Polski
W Warszawie zostało utworzone w dniu 2 maja 2006 roku Muzeum Historii Polski. Zespół specjalistów pod kierunkiem dyrektora Roberta Kostry podjął niezwłocznie prace związane zarówno z tworzeniem siedziby i wystawy stałej, jak też bieżącą działalność: wystawienniczą, edukacyjną, naukową i promocyjną za granicą. Początkowo przewidywano lokalizację w centrum stolicy, a mianowicie nad Trasą Łazienkowską. Konkurs na koncepcję architektoniczną wygrała pracownia Paczowski et Fritsch z Luksemburga. W marcu 2015 roku zapadła jednak uchwała o przeniesieniu lokalizacji obiektu na teren Cytadeli Warszawskiej, przy poszerzeniu powierzchni wystawienniczej do 6,5 tys. m2. Równocześnie udzielono zapewnienia, że ta nowa inwestycja kulturalna będzie jednym z priorytetów polityki historycznej polskiego rządu. Umowę na wykonanie nowego projektu architektonicznego podpisano na początku 2016 roku z prezesem pracowni WXCA, Szczepanem Wrońskim. Wystawa stała ma przedstawiać dzieje Polski, odwołując się przede wszystkim do trzech wiodących tematów: wolności, tożsamości i przemian cywilizacyjnych. Dominantami w przygotowywanej ekspozycji mają być: dwór Jagiellonów, panorama pola elekcyjnego, miasto z okresu rewolucji przemysłowej, bitwa warszawska 1920 rok, konspiracyjny lokal z okresu drugiej wojny światowej oraz Stocznia Gdańska z czasu strajku w sierpniu 1980 roku. Prezentowanie rozległej i wielowątkowej historii tysiąca lat stawia wymóg do posłużenia się oryginalnymi przedmiotami, jak też wypożyczenia atrakcyjnych eksponatów. I tak, zwiedzający będą mogli zobaczyć pień tysiącletniego dębu wydobytego z jeziora na Pomorzu, łódź z X wieku pochodząca z dna Jeziora Lednickiego oraz film o Warszawie z 1939 roku nakręcony przez szwedzkiego dyplomatę, Svena Grafströma. Wysokie nadzieje pokłada się w ogłoszonej ogólnoświatowej, społecznej zbiórce pamiątek historycznych, wraz z opisem osobistych skojarzeń. Akcji tej nadano nazwę “Małe Wielkie Historie”. Dała ona już efekt w postaci pozyskania 6200 eksponatów, z kraju i zagranicy. Polonia australijska ma szanse wzięcia udziału w tym patriotycznym przedsięwzięciu. Zgłoszeń można dokonywać elektronicznie <pamiatki@muzhp.pl> lub telefonicznie: (22) 211 90 29 lub (22) 211 90 48. Podczas bytności w Warszawie można udać się do obecnego biura Muzeum przy ul. Mokotowskiej 33/35, tuż w pobliżu Placu Konstytucji.
Dawne przedmioty codziennego użytku mogą wzbudzić zainteresowanie wystawiennicze |


|
Wojskowe
Centrum Edukacji
Obywatelskiej (Warszawa)
Wojskowe Centrum Edukacji Obywatelskiej (WCEO) istnieje od 2010 r., jako jednostka organizacyjna resortu obrony narodowej. Posiada funkcję edukacyjną, naukowo-badawczą, informacyjną i kulturalno-oświatową. Baczną uwagę zwraca na badania społeczne, upowszechnianie tradycji polskiego oręża oraz działalność wydawniczą, filmową i fotograficzną oraz udostępnianie sprzętu kulturalno-oświatowego. Uroczyste obchodzenie co roku dnia 21 listopada stanowi nawiązanie do tradycji Oddziału VII Naukowego Sztabu Generalnego WP, powstałego w 1918 r. Na patrona obrano płk dypl. Mariana Porwita (1895-1988), zasłużonego wychowawcę i autora wojskowych podręczników szkoleniowych. System doskonalenia zawodowych żołnierzy Sił Zbrojnych RP uwzględnia też potrzeby cywilnych pracowników resortu obrony narodowej oraz szerszych kręgów społeczeństwa w formie kursów, szkoleń, warsztatów i podyplomowych programów studiów, m.in. w dziedzinie zarządzania kulturą w Wojsku Polskim i protokołu dyplomatycznego. Kształtowanie postaw obywatelskich i patriotycznych odbywa się poprzez prowadzenie wielorakich form kształcenia instruktorów wojskowych ośrodków kultury, kustoszy sal tradycji, kronikarzy w jednostkach wojskowych, operatorów filmowych, fotografików i akustyków, organizatorów turystyki historycznej i militarnej oraz osób prowadzących uroczystości wojskowe i państwowe, w celu zapewnienia stosowania przez nie Ceremoniału Sił Zbrojnych RP. Dużą wagę przywiązuje się do upowszechniania stosowania środków multimedialnych oraz korzystania ze stale powiększanych zbiorów bibliotecznych, mi in. w dziedzinie historii powszechnej, historii Polski, historii wojskowości i konfliktów zbrojnych, dyplomacji, międzynarodowego prawa humanitarnego, socjologii, pedagogiki, turystyki militarnej oraz sztuki teatralnej i filmowej. Cyklicznie
są prowadzone empiryczne
badania społeczne wśród zawodowych żołnierzy i
pracowników resortu obrony narodowej oraz ich
rodzin. Internetowy biuletyn (półrocznik) o nazwie:
„Bezpieczeństwo, obronność, socjologia”, stał się
płaszczyzną dyskursu między naukowcami a środowiskami
wojskowymi. |


|
O godne
miejsce w historii
Dr Waldemar Niemotko Najnowszą historię Polski przedstawiano przez wiele lat w sposób niepełny, a często wręcz fałszywy. Prezydent RP, Andrzej Duda uważa historię za „element wychowania kolejnych pokoleń Polaków”, a Minister Spraw Zagranicznych RP, Witold Waszczykowski zachęca do głoszenia „polskiej narracji historycznej na świecie” w oparciu o stwierdzone fakty. Przybliżeniu tych spraw służyło seminarium, zorganizowane przez Australian International Research Institute Incorporated wspólnie z Federacją Polskich Organizacji w NPW, w Konsulacie RP w Sydney w piątek 7 lipca 2017 r. Na temat swej służby w Drugim Korpusie Polskim, a zwłaszcza przeżyć frontowych w bitwie o Monte Cassino pod dowództwem generała Władysława Andersa, opowiedział podpułkownik Zdzisław Bernard Skarbek z Canbery. Inni mówcy przedstawili swoje tematy zgodnie z uzgodnionym doraźnie zmienionym programem. |


|
Leksykon
Polonii Świata
Wydawnictwo Sejmowe przygotowuje do druku Leksykon Polonii Świata z przeznaczeniem tej publikacji dla polskich placówek dyplomatycznych oraz organizacji i stowarzyszeń polonijnych jak również krajowych odbiorców, m.in. bibliotek publicznych i szkolnych. Autorem Leksykonu jest Zbigniew Judycki, autor licznych słowników biograficznych Polonii. Leksykon Polonii Świata jest zaprojektowany jako opracowanie biograficzne ukazujące sylwetki historyczne Polaków i osób polskiego pochodzenia, którzy żyjąc w różnych krajach świata wnieśli znaczący wkład w rozwój cywilizacyjny, polityczny i materialny kraju osiedlenia. Konstrukcja około 10.000 mini haseł zawierać będzie podstawowe dane biograficzne: imię i nazwisko, rok i miejsce urodzenia i śmierci oraz najważniejsze informacje dotyczące działalności lub osiągnięć w kraju lub krajach osiedlenia. W przypadku osób polskiego pochodzenia w Leksykonie znajdą się tylko te osoby, które przyznawały się do polskich korzeni, a nawet często podkreślały swoją polskość. Większość biogramów ilustrowana będzie fotografiami. Będą to zarówno fotografie portretowe jak i sytuacyjne ilustrujące osiągnięcia danej osoby. Leksykon będzie wydany w dwóch oddzielnych edycjach językowych: polskiej i angielskiej (przewidywane są również inne wersje językowe). Publikacja ta będzie również prezentować wysoki poziom edytorski. Edycja w obcych językach pozwoli na zaprezentowanie osiągnięć Polaków i osób polskiego pochodzenia obywatelom państw obcych i stanowić będzie „polonijną wizytówkę” niezbędną dla pracowników Senatu, Sejmu, URM, MSZ oraz polskich placówek dyplomatycznych w świecie. Tego typu publikację będzie mieć do dyspozycji każdy polski ambasador i konsul by móc w formie upominku przekazywać ją podczas spotkań obywatelom kraju, w którym pełni funkcję dyplomatyczną. Również tego typu publikacja powinna znaleźć się w bibliotekach rządowych, sejmowych czy w innych krajowych ośrodkach decyzyjnych państw obcych. Na dzieje wielomilionowej Polonii (obecnie ¼ narodu mieszka na obczyźnie) rozsianej na wszystkich kontynentach składają się w znacznej mierze osiągnięcia indywidualne. Niestety większość tych osiągnięć – niejednokrotnie godnych podziwu, czy wręcz bohaterskich – uległa kompletnemu zapomnieniu. Czyny te nie znalazły również odzwierciedlenia w zagranicznych encyklopediach i publikacjach słownikowych, które często nie informują o polskim rodowodzie danej osoby. Edycja w języku polskim będzie w stosunku do angielskiej powiększona o biogramy społecznych działaczy polonijnych oraz duchowieństwa sprawującego posługę misjonarską wśród Polonii w różnych krajach świata. Ta publikacja będzie przeznaczona dla polonijnych związków, organizacji, stowarzyszeń, ugrupowań, prasy oraz krajowych bibliotek. Integralną częścią zarówno angielskiej jak i polskiej edycji będzie album, na którego zawartość złożą się fotografie z opisami (ok. 500 szt.) pomników Polaków i osób polskiego pochodzenia znajdujących się na terytorium państw obcych. W albumie zamieszczone zostaną fotografie tylko pomników, które przedstawiają całą postać lub popiersie. Nie będą zamieszczone tablice pamiątkowe i medaliony ani pomniki zbiorowe. Jeśli chodzi o cmentarze to tylko te nagrobki, na których postawiono pomniki lub popiersie osoby zmarłej. Każda fotografia będzie zaopatrzona informacją zawierającą: imię i nazwisko osoby na pomniku, dokładną lokalizację pomnika oraz datę odsłonięcia i nazwisko autora. |


|
Bernard
Zdzislaw SKARBEK
Zdemobilizowany z Polskich
Sił Zbrojnych w Listopadzie 1948, w stopniu Kaprala Podchorążego
L.dz.1605 11.1945. Odznaczenia wojskowe-polskie Krzyż Walecznych nr 24056
15.11.1944 Odznacznia wojskowe-angielskie 1939/45Star Odznaczenia organizacyjne-polskie Srebrna Odznaka SPK
15.8.1962 Odznaczenia cywilne-polskie Złoty Krzyż Zasługi
18.8.1975 Odznaczenia cywilne-australijskie Order of Australia Medal (OAM) 27.1.1990 |




|
Lublin - 700
lat
Waldemar
Niemotko
„Naród polski pokazuje jak można zachować pamięć o tym, co dobre” (arcybiskup metropolita lubelski, ks. dr hab. Stanisław Budzik);
Przez ponad dwa wieki funkcjonował tu Trybunał Koronny. Związki z Lublinem mieli: Jan Kochanowski, Sebastian Klonowicz, Stefan Czarniecki, król Jan III Sobieski, Ignacy Krasicki, Kajetan Koźmian, Wincenty Pol, Aleksander Fredro, Bolesław Prus, Henryk Wieniawski, Stefan Żeromski, Józef Czechowicz, Józef Łobodowski i Janina Porazińska. W listopadzie 1918 r. Ignacy Daszyński uczynił Lublin na krótko pierwszą stolicą wyzwolonej Polski. W 1944 r. PKWN sprawował stąd swe okrutne rządy przez 164 dni „Polski Lubelskiej”. Lokalny NSZZ „Solidarność głosi na afiszu ku uczczeniu rocznicy Lubelskiego Lipca 1980: „Z dumą przypominamy, że iskra, która na cały kraj roznieciła płomień wolności, najpierw zapłonęła na Lubelszczyźnie”.
|


|
Projekt budowy
pomnika australijsko-polskiego braterstwa broni
dr Waldemar Niemotko Słuszna wydaje się inicjatywa zbudowania
w Canberze pomnika australijsko-polskiego braterstwa broni,
który służył by
zbliżeniu obu narodów. Uczynili
to już w
tasmańskim wymiarze Karpatczycy w Hobart w 1982 r.
Realizacja
nowego, ambitnego przedsięwzięcia
podnosiła by rangę polskiej obecności na piątym kontynencie. Racjonalna, długofalowa strategia
podyktowała potrzebę zaczęcia od pozyskania przychylności
australijskich
gospodarzy, postarania się o poparcie ze strony miarodajnych
czynników polskich
oraz szerokiego informowania społeczności polonijnej dostępymi środkami
przekazu. Przesłanki do podjęcia energicznych
działań dostarczył ANZAC
Centenary
Advisory Board, ogłaszając w
marcu 2013 r. program
uroczystości pod hasłem: 100
Years of ANZAC,
The Spirit Lives
2014-2018. Australian
International Research Institute
Incorporated (AIRI) w
Sydney postulował już od 2005
r. uwzględnienie wkładu polskiego
czynu
zbrojnego w zwycięstwo aliantów podczas drugiej wojny
światowej, w publicznych
wypowiedziach oraz programach szkół australijskich,
których przygotowaniem
zajmował się Australian
Curriculum,
Assessment and Reporting Authority (ACARA).
Racjonalnym
przedłużeniem tego
zaangażowania stało się wstawienie do planu pracy AIRI – jako
głównego zadania
– pogłębiania wiedzy i upowszechniania znajomości
australijsko-polskiego braterstwa
broni. Sztandarowym
przejawem tak
ujętego tematu było wspominanie wspólnej walki w obronie
twierdzy Tobruku w
1941 r. w ramach alianckich sił zbrojnych pod brytyjskim
dowództwem. Od samego początku można było dostrzec życzliwe nastawienie ze strony dyrektora Australia War Memorial w Canberze, dr Brendana Nelsona, byłego ministra obrony. Już w 2011 r. była tam czynna czasowa wystawa pt: Rats of Tobruk, 1941, która wspominała Karpacką Brygadę... |


|
Rocznica
japońskiego
ataku na Sydney
Waldemar
Niemotko, Prezes, Australian International Research Institute Inc.
|


|
Ks. biskup J.
Gawlina
i o. Marcin Chrostowski
wśród wojska polskiego w Rosji
Niech nikt nad tym grobem nie płacze, Niech nikt nie szlocha skargi słowem. Uwięzion tylko proch tułaczy, Duch tworzy z nami Polskę nową. SŁOWO WSTĘPNE Ksiądz
biskup J.
Gawlina wyjechał ze swym sekretarzem o. B.M. Chrostowskim, kapelanem
W.P. w
Anglii z końcem stycznia 1942 r. Jako biskup polowy, chciał on
odwiedzić
oddziały Armii Polskiej, formujące się w ZSSR pod dowództwem
gen.
Wł.
Andersa, zapoznać się osobiście ze służbą duszpasterską
wśród żołnierzy – a
jednocześnie jako Wizytator Apostolski dla Polaków
deportowanych do Rosji,
zapoznać się z warunkami ich życia, podnieść na duchu tych wszystkich,
którzy
przeszli przez więzienia i łagry, cierpieli głód i
poniewierkę, przeżywali rozłąkę
z rodzinami i – jakże często – patrzyli bezradnie
na śmierć swoich
najbliższych. Dla nich wszystkich chciał on zorganizować stałą opiekę
religijną. Od
bardzo dawna
była to pierwsza oficjalna wizytacja biskupa katolickiego w Rosji. Droga
z Anglii
rozpoczęła się podróżą morską, częściowo na
„Sobieskim” i „Batorym”, z
Glasgow,
przez Gibraltar, Gambię, Sierra Leone, do Złotego Wybrzeża w Afryce.
Stamtąd samolotem
przez Nigerię, Kamerun, Afrykę Zwrotnikową, Kongo, Sudan, Egipt,
Palestynę,
Irak i Iran. Tutaj w Teheranie Ksiądz Biskup spotkał pierwsze
transporty
Polaków, ewakuowane z Rosji – zarówno
żołnierzy jak i ludność cywilną – które z
Krasnowodska przepływały morze Kaspijskie do Pahlevi. Tutaj więc
rozpoczęła się
jego wizytacja. Pobyt
ks. bpa J.
Gawliny w ZSSR trwał od końca kwietnia do końca sierpnia 1942 r. tj. 4
miesiące, w którym to czasie odwiedził on osobiście
wszystkie oddziały Armii
Polskiej i szczegółowo zapoznał się z warunkami, w jakich
żyła nasza ludność
cywilna. Wyjechał z ZSSR ostatnim pociągiem z Jangi-Jul, gdy całe
wojsko było
już ewakuowane. Zachował
się
cenny dokument o tej wizytacji ks. bpa J. Gawliny, mianowicie notatki
jego
sekretarza o M. Chrostowskiego, który dzień po dniu
zapisywał na żywo
szczegółowy program tego pobytu, nazwiska spotykanych
osób itd. Notatnik ten
nie był jeszcze dotąd drukowany, stanowi więc ważne uzupełnienie tych
wszystkich
danych, jakie z owej wizytacji posiadamy. Dołączamy
do
sprawozdania o. Chrostowskiego osobistą relację samego ks. bpa Gawliny,
która
znajduje się w wydawnictwie „Z teki sowieckiej Biskupa
Polowego”, Jerozolima
1943. Oba te dokumenty dają pełny obraz tamtych trudnych dni w
których wielu
naszych czytelników zapewne brało osobiście udział. KS.
BP JÓZEF GAWLINA Na
pewno byłem pierwszym biskupem
katolickim, którego stopa na tych ziemiach prastarej Sogdii
stanęła. Miałem olbrzymi
program do wykonania, mianowicie wizytację wszystkich
oddziałów między Bucharą
a Dżałałabadem, na przestrzeni 2200 km rozrzuconych. We wszystkim
pomagał mi
szczerze gen. Anders, dowódca nie tylko wojska, ale
opiekun
również ludności cywilnej, a zwłaszcza
dziatwy, która samorzutnie spływała do wojska. Ileż tu
powstało ochronek!
Historia zanotuje kiedyś złotymi zgłoskami poszczególne
– powiem już – wyczyny
ratownicze pojedynczych pułków dla dobra naszej ludzkości.
Nie tylko żołd, ale
większość racji żywnościowych szła dla braci
cywilnej. Wszyscy byli jednym sercem i jedną
duszą. Dzieci nasze
wracały do życia, rozkwitały pod dobrą opieką pozostałe przy życiu,
jako że
dziesiątkami tysięcy grobów zaznaczona jest ich droga do
wojska... __________________________________________________________________________________
|
|
O. Marcin
Chrostowski
OP – w Europie, Azji i Australii
Waldemar
Niemotko
|


|
Australijsko-polskie
braterstwo broni (seminarium historyczne)
Organizacja społeczna Australian International Research Institute Incorporated wznawia swą działalność w organizowaniu seminariów historycznych, tym razem na temat australijsko-polskiego braterstwa broni podczas drugiej wojny światowej (a także po jej zakończeniu). Będzie to sposobność do zaprezentowania mało znanych faktów historycznych, dotyczących przyjaźni australijskich i polskich żołnierzy oraz ich dowodców. Walczyli oni ramię w ramię na lądzie, wodzie i w powietrzu, z dala od swych stron rodzinnych. Dawny minister obrony, dr Brendan Nelson, od połowy grudnia 2012 r. dyrektor Australian War Memorial w Kanberze, wyznaje zasadę, że każdy Australijczyk, rodowity lub imigrant, powinien identyfikować się z wartosciami, których wyrazicielem jest Australijskie Muzeum Wojskowe. Dzięki jego życzliwości oraz fachowego zespołu kuratorów i historyków, udało się dotrzeć do materiałów archiwalnych o unikalnej wartości poznawczej, w odniesieniu do przejawów australijsko-polskiego sojuszu, trwającego od wielu dziesiątków lat. Badania źródłowe odbywały się przy współudziale Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, Muzeum Niepodległości w Warszawie, Muzeum AK w Krakowie oraz Muzeum Lubelskiego. Seminarium odbyło się, w języku angielskim, w siedzibie Parlamentu Stanowego przy Macquarie St. w Sydney, 5 kwietnia 2013 r. |


|
A P E L
Młodzi miłośnicy historii ojczystej Wspólne
z Waszymi Dziadkami boje stoczone przez Australijczyków
podczas
długotrwałego oblężenia Tobruku w 1941 roku, stanowiły jeden z
czynników zbliżenia między obu narodami, tak
bardzo
odległymi w sensie geograficznym. Wśród afrykańskich
piasków, australijski generał Leslie Morshead i polski
generał
Stanisław Kopański zawarli przyjaźń, w warunkach walki na śmierć i
życie ze wspólnym niemiecko-włoskim wrogiem, mając jako
hasło:
God, Honour, Country – Bóg, Honor, Ojczyzna. Na
polskiej
kwaterze wojskowego cmentarza w Hobart
na Tasmanii spoczywa około czterystu
naszych Karpatczyków, co zabarwia polskością
ten skrawek
gościnnej ziemi australijskiej, podobnie jak przejawem zbliżenia obu
krajów jest też najwyższy szczyt kontynentu, Góra
Kościuszki. Na honorowym miejscu w siedzibie Mosman RSL znajduje się
gablota z odznaczeniami wojskowymi, między innymi: Order of Polonia
Restituta (1944) Poland. Wśród Australijczyków
można
spotkać znajomość wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej i postaci św.
Maksymiliana Kolbe, zaś przy katedrze mariackiej w Sydney wznosi się
śpiżowy pomnik Papieża-Polaka.
|


|
III Światowy
Zjazd
Nauczycieli Polonijnych
Waldemar
Niemotko
Głos zabierali m.in. podsekretarz stanu w MEN Mirosław Sielatycki, dyrektor Departamentu Współpracy Międzynarodowej w MEN Grzegorz Chorąży... Więcej... |


|
Krzyż Golgoty
Wschodu
![]() |


![]() Rząd australijski przygotowuje gruntowną zmianę systemu oświatowego począwszy od przedszkola do klasy maturalnej. Dr Waldemar Niemotko otrzymał w tej sprawie list od federalnego Ministra Edukacji z dnia 8 grudnia 2008 r, z którego treścią można zapoznać się na stronie LINKS niniejszej witryny internetowej. Rozpoczęła się już społeczna konsultacja dotycząca reformy programów nauczania. Fragment przekładu projektu z dziedziny historii (National History Curriculum Framing Paper), przygotowanego niewątpliwie na Uniwersytecie Monash w Melbourne, znajduje się poniżej jako ilustracja:Art 1.
Krajowy
program nauczania historii
Ramowe
opracowanie zawiera
propozycję ogólnych
dyrektyw o tym, czego nauczyciele
powinni uczyć
a młodzież powinna
się nauczyć,
w
ramach krajowego programu nauczania historii – od przedszkola
do (maturalnej)
klasy 12-ej.
Dział 4:
Australia i
współczesny świat (od
1901 r
do naszych czasów)
Art 109. Uczniowie będą śledzić przebieg drugiej wojny światowej...Więcej... |


|
Dwudziestolecie
Australijskiego Instytutu Badań Międzynarodowych
Waldemar Niemotko (Prezes) Organizacja powstała w 1989 roku jako Auspol Management, w warunkach sprzyjania przechodzeniu Polski na system gospodarki wolnorynkowej. Wyrażało się to w zgłoszeniu ówczesnemu prezydentowi Nowy rozdział działalności rozpoczął się w dniu 3 maja 1992 roku, gdy dotychczasową organizację przekształcono w Australian International Research Institute... Więcej... |


|
Karmel
Trójcy Świętej w Usolu Syberyjskim (koło Irkucka)
KOCHANI NASI PRZYJACIELE I DOBROCZYŃCY Po raz kolejny pozdrawiamy Was z syberyjskiej ziemi. Czas tutaj biegnie równie szybko, jak w Polsce. A w tym roku zupełnie umknęła nam wiosna. Jeszcze 20 maja spadł śnieg (oczywiście zaraz stopniał), a już parę dni później, nastały upały i nagie drzewa błyskawicznie pokryły się puszystą zielenią. Jeśli chodzi o klimat, to Syberia jest miejscem częstych kontrastów. Czasami w ciągu jednego dnia temperatura potrafi zmienić się o kilkanaście stopni. |


|
Polska tożsamość
Waldemar Niemotko Świadomość
specyfiki kulturowej, językowej i obyczajowej – to czynniki,
które świadczą o odrębności Polaków, gdziekolwiek
rzucił ich los. Uzmysłowienie
sobie tych
czynników oraz ich systematyczne
pielęgnowanie prowadzi do bardziej
precyzyjnego określenia
własnego ‘ja’. Spoiwem
o
doniosłym znaczeniu jest światopogląd
religijny oraz przywiązanie
do tradycji narodowych i regionalnych. Życie na obczyźnie
stwarza pokusę pójścia na kompromisy, co może prowadzić do
wynarodowienia. Ale
często też się zdarza, że pragnienie dotarcia do polskich korzeni daje
o sobie nieoczekiwanie znać w drugim lub trzecim pokoleniu
emigranckim. |


|
Kryteria
tożsamości
Waldemar Niemotko Historia ludzkości jest nasycona ścieraniem się sfer tożsamości na szczeblu: rodzin, szczepów, klanów, narodów i regionalnych ugrupowań. Z reguły jest to powolne narastanie nastrojów i reguł postępowania, uzyskujących stopniowo szerszą akceptację. Zdarza się jednak, że cały proces zaczyna przypominać presję, jaką wywierają wzajemnie na siebie płyty tektoniczne, ze znanym skutkiem w trzęsień ziemi i tsunami. Wstrząsem w dziedzinie stosunków polityczno-społecznych jest niewątpliwie każda rewolucja, przewrót wojskowy lub inna forma gwałtownych przekształceń ustrojowych. |


|
Marek
Baterowicz
Epitafium pamięci Zbigniewa Herberta Znękany
trucizną czasów, nagrodą dla zbrodni,
bezsilny świadek interregnum w pląsach, złożyłeś pióro. Czy muza się dąsa? Czy pragniesz odpocząć, ty – tak niezawodny? Odchodzisz od świata skalanych żywiołów, z ziemi wypalonych duchów i lichwiarzy, nie ujrzysz już w lustrze odbicia swej twarzy, lecz Bóg czeka z chustą i chórem aniołów. Tam wieńczą sprawiedliwych idących prostą drogą (na tej ziemi cenią sprzedajność i siłę). Wśród nas pozostaną twoje wiersze i kości, a jeśli przeciw żelazu słowa nic nie mogą, odejdziesz z Cogito przez ścieżki zawiłe. Laurem twym – jak przeczułeś – jest runo nicości 1998 |


|
Droga do Alice
Springs
Ludwika Amber Droga
do miasteczka Alice Springs
dziwnie się nie kończy – po powrocie już w Sydney – powracają do mnie obrazy tej ziemi widziane jakby z kosmosu: |


|
Sen na pustyni
Ludwika Amber mój
Dziadek ten pochowany w Lidzie
odnalazł na mapie pustynię Australii i już stoi z cieniami Aborygenów przy ich pustynnej studni |


|
Rapsodia
kresowa
Waldemar
Niemotko
Im
dalsze w czasie i przestrzeni - tym wydają się bliższe, także tym bez
osobistych, emocjonalnych związków z historycznymi, polskimi
kresami wschodnimi. Jakże silna więź uczuciowa odnosi się
więc do
Kresowian rozproszonych po szerokim świecie.
Małopolska Wschodnia (Podole, Galicja), Wołyń, Polesie i Wileńszczyzna mają swą trwałą kartę w dziejach Polski. Obok dynastii Jagiellonów oraz rodów książęcych i magnackich byli związani z tymi stronami: Chodkiewicz, Żółkiewski, Bobola, Czarniecki, Kołłątaj, Czacki, Naruszewicz, Trembecki, Kościuszko, Lelewel, Śniadecki, Mickiewicz, Domeyko, Słowacki, Plater, Orzeszkowa, Konopnicka, Moniuszko, Grottger, Siemiradzki, Paderewski, Piłsudski, Kotarbiński.
|


|
Muzyka na
pustyni
Ludwika Amber w korowodzie ludzi i samochodów w szczelnym hałasie centrum Sydney nagle słyszę chrapliwy głos didjeridu Aborygen półnagi siedzi na chodniku długi instrument przy jego ustach żyje plemiennym wołaniem buszu Więcej... |

![]() |
| Copyright
© 2008
to the present,
Australian
International Research Institute
Incorporated. All Rights Reserved -
text
version. |
![]() |